Kto by pomyślał, że po świątecznym leniuchowaniu i ostatnich piernikach zjedzonych „żeby się nie zmarnowały” wrócimy do Klubu z takim przytupem! A jednak – wróciliśmy. I to jak!
O godzinie 15:00 sala Klubu Seniora Świerczewski Krąg znów wypełniła się rozmowami, śmiechem i opowieściami z przerwy świątecznej. Niektórzy chwalili się, ile pierogów własnoręcznie ulepiło, inni – ile zjedli. Jednym słowem: tradycja zachowana.
Spotkanie miało charakter organizacyjny, ale proszę mi wierzyć – „organizacyjny” w naszym wydaniu to nie suchość protokołów, tylko żywa energia i burza pomysłów. Krótko mówiąc: było ważnie, potrzebnie, a jakże – i bardzo przyjemnie.
W programie znalazło się wszystko, co najlepsze:
• Snucie planów na 2026 rok – od tych bardzo poważnych po całkiem zwariowane (i oby jak najwięcej tych drugich!).
• Deklaracje udziału w zajęciach – tu nie brakowało zapału. Jedni wracają do ulubionych aktywności, inni odważnie próbują czegoś nowego.
• Prezentacja świeżych inicjatyw – pomysłów było tyle, że koleąnki Łucja i Magda ledwo nadążały z notowaniem.
• Planowanie wydarzeń, które znów nas połączą – bo jak wiadomo, Krąg to ludzie, a ludzie to uśmiechy.
• Noworoczne życzenia i anegdoty – o, tu rozkręciliśmy się na dobre. Niektórzy powinni pomyśleć o karierze kabaretowej.
A teraz część strategiczna, niezwykle istotna – wstępnie zaplanowaliśmy miejsca i terminy wycieczek oraz najbliższych spotkań i imprez okolicznościowych. Nie będę zdradzać szczegółów, ale powiem tylko tyle: szykuje się rok pełen wrażeń, ruchu, kultury, humoru i… dobrego jedzenia (jakżeby inaczej?).
Spotkanie zakończyło się z zapałem godnym młodzieży – Nowy Rok dopiero się zaczął, a my już mamy energii na cały sezon.
Świerczewski Krąg wrócił do gry – i to w świetnej formie!




