Pierwsza pomoc – wiedza, która może uratować życie. Szkolenie w Świerczewskim Kręgu

Czy wiemy, jak zachować się, gdy ktoś nagle zasłabnie, przestanie oddychać, dozna urazu albo zacznie się dusić? Czy w chwili zagrożenia potrafimy opanować strach i podjąć właściwe działania? Odpowiedzi na te pytania szukaliśmy podczas szkolenia z zakresu pierwszej pomocy, zorganizowanego w Świerczewskim Kręgu. Spotkanie poprowadził pan Piotr Zagajewski – ratownik o wielu specjalizacjach, który przybliżył nam zasady postępowania w nagłych przypadkach.

Było to spotkanie niezwykle ważne, ponieważ wypadek lub nagłe pogorszenie stanu zdrowia mogą przydarzyć się wszędzie: w domu, na ulicy, podczas spaceru, w sklepie czy wśród znajomych w klubie. W takiej sytuacji liczy się nie tylko wiedza, ale również szybka reakcja, opanowanie i umiejętność zadbania o bezpieczeństwo własne oraz osoby potrzebującej pomocy.

1. Najpierw bezpieczeństwo – zanim ruszymy na ratunek

Pierwsza zasada, którą warto zapamiętać, brzmi: pomagając drugiemu człowiekowi, nie możemy narażać własnego życia i zdrowia.

Zanim podejdziemy do poszkodowanego, należy rozejrzeć się i ocenić, czy miejsce zdarzenia jest bezpieczne. Zagrożeniem może być nadjeżdżający samochód, pożar, dym, uszkodzona instalacja elektryczna, rozlane substancje chemiczne albo agresywne zachowanie innych osób.

W miarę możliwości powinniśmy założyć rękawiczki jednorazowe i zastosować barierę ochronną przy wykonywaniu oddechów ratowniczych. Warto również poprosić świadków zdarzenia o pomoc. Najlepiej wskazać konkretną osobę i wydać jej jasne polecenie, na przykład: „Proszę zadzwonić pod numer 112!” albo „Proszę przynieść defibrylator AED!”.

Pamiętajmy, że bezpieczeństwo ratownika jest warunkiem skutecznej pomocy. Nie wchodzimy na jezdnię bez upewnienia się, że jest to bezpieczne, nie dotykamy osoby porażonej prądem, dopóki źródło zagrożenia nie zostanie odłączone, i nie podejmujemy działań, do których nie mamy odpowiedniego przygotowania.

2. Ocena przytomności i wezwanie pomocy

Jeśli widzimy osobę leżącą na ziemi lub zachowującą się nietypowo, najpierw sprawdzamy, czy reaguje. Podchodzimy ostrożnie, pytamy głośno: „Czy mnie pan/pani słyszy?” i delikatnie dotykamy ramienia dorosłego lub starszego dziecka. Niemowlę oceniajmy delikatnie, bez potrząsania.

Jeżeli osoba nie reaguje, należy jak najszybciej zadzwonić pod numer alarmowy 112 lub 999. Telefon najlepiej ustawić na tryb głośnomówiący, aby jednocześnie móc udzielać pomocy i słuchać poleceń dyspozytora.

Następnie oceniamy oddech. U osoby nieprzytomnej udrażniamy drogi oddechowe i przez nie więcej niż 10 sekund sprawdzamy, czy oddycha prawidłowo. Pojedyncze westchnienia, charczenie czy nieregularne łapanie powietrza nie oznaczają prawidłowego oddychania.

Jeżeli poszkodowany nie reaguje i nie oddycha prawidłowo, należy rozpocząć resuscytację krążeniowo-oddechową. Nie tracimy czasu na samodzielne sprawdzanie tętna – dyspozytor pomoże nam rozpoznać sytuację i pokieruje dalszym postępowaniem.

3. Resuscytacja – 30 uciśnięć klatki piersiowej i 2 oddechy ratownicze

Resuscytacja krążeniowo-oddechowa, w skrócie RKO, to zespół czynności mających na celu podtrzymanie krążenia krwi i dostarczania tlenu do najważniejszych narządów, gdy człowiek przestaje prawidłowo oddychać.

U osoby dorosłej układamy dłonie jedna na drugiej na środku klatki piersiowej, na dolnej połowie mostka. Ramiona powinny być wyprostowane, a uciski wykonywane energicznie i rytmicznie.

Najważniejsze zasady to:

  • wykonywanie od 100 do 120 uciśnięć na minutę;
  • uciskanie klatki piersiowej na głębokość około 5–6 cm u osoby dorosłej;
  • pozwalanie klatce piersiowej na pełne uniesienie się po każdym ucisku;
  • ograniczanie przerw w resuscytacji do niezbędnego minimum.

Jeżeli potrafimy wykonywać oddechy ratownicze i jesteśmy gotowi je prowadzić, stosujemy schemat 30 uciśnięć i 2 oddechy. Każdy oddech powinien trwać około sekundy i powodować widoczne uniesienie klatki piersiowej.

Jeżeli nie umiemy wykonywać oddechów lub nie możemy ich bezpiecznie przeprowadzić, należy niezwłocznie rozpocząć uciskanie klatki piersiowej i postępować zgodnie z instrukcjami dyspozytora. Lepiej podjąć właściwe działania w granicach swoich możliwości, niż nie zrobić nic.

Resuscytację prowadzimy do chwili, gdy poszkodowany zacznie wykazywać wyraźne oznaki życia i prawidłowo oddychać, służby ratunkowe przejmą działania, ratownik opadnie z sił lub dalsza pomoc stanie się niebezpieczna.

Pierwsza pomoc u dzieci i niemowląt

Ratowanie najmłodszych wymaga dostosowania sposobu postępowania do ich wieku i budowy ciała.

W przypadku dziecka lub niemowlęcia, które nie reaguje i nie oddycha prawidłowo, należy wezwać pomoc, udrożnić drogi oddechowe, wykonać 5 początkowych oddechów ratowniczych, a następnie rozpocząć uciskanie klatki piersiowej. Jeśli jesteśmy sami, dzwońmy pod numer 112 w trybie głośnomówiącym, równocześnie podejmując działania ratunkowe.

U niemowlęcia głowę układamy w pozycji neutralnej, uważając, aby nie odchylić jej nadmiernie. Uciski wykonujemy na dolnej połowie mostka, na głębokość około jednej trzeciej wymiaru klatki piersiowej. Można zastosować technikę uciskania nasadą jednej dłoni albo technikę dwóch kciuków obejmujących klatkę piersiową, odpowiednio do sytuacji i przygotowania ratownika.

U dziecka starszego sposób uciskania dostosowujemy do jego wielkości, używając jednej lub obu dłoni. Głębokość ucisków również powinna wynosić około jednej trzeciej wymiaru klatki piersiowej.

Osoby specjalnie przeszkolone w pediatrycznej resuscytacji podstawowej stosują schemat 15 uciśnięć i 2 oddechów; pozostali ratownicy mogą stosować schemat 30:2, zgodnie z aktualnymi zaleceniami i wskazówkami dyspozytora.

4. Defibrylator AED – urządzenie, którego nie należy się bać

Jednym z ważnych zagadnień szkolenia było zastosowanie automatycznego defibrylatora zewnętrznego AED. Urządzenie to analizuje rytm serca i, jeżeli zachodzi taka potrzeba, umożliwia wykonanie wyładowania elektrycznego, które może pomóc przywrócić prawidłową pracę serca.

AED można znaleźć w wielu miejscach publicznych, między innymi w budynkach użyteczności publicznej, obiektach sportowych czy na dworcach. Nie trzeba być lekarzem, aby go użyć.

Jak należy postępować?

  1. Włączamy urządzenie i słuchamy jego poleceń.
  2. Odsłaniamy klatkę piersiową poszkodowanego i, jeżeli jest mokra, osuszamy ją.
  3. Przyklejamy elektrody zgodnie z rysunkami na elektrodach lub obudowie urządzenia.
  4. Podczas analizy rytmu serca nikt nie może dotykać poszkodowanego.
  5. Jeżeli AED zaleci wyładowanie, upewniamy się, że nikt nie dotyka osoby ratowanej, i postępujemy zgodnie z instrukcją urządzenia.
  6. Bezpośrednio po wyładowaniu albo komunikacie o braku wskazań do wyładowania natychmiast wracamy do resuscytacji, jeżeli poszkodowany nadal nie oddycha prawidłowo.

W przypadku dzieci i niemowląt należy użyć trybu pediatrycznego lub elektrod dziecięcych, jeśli są dostępne. Jeśli ich nie ma, korzystamy z dostępnego AED zgodnie z jego instrukcją, pilnując, aby elektrody się nie stykały.

Najważniejsza wiadomość jest prosta: nie obawiajmy się użycia AED. Urządzenie samo analizuje rytm serca i wydaje polecenia. Nie należy jednak przerywać uciskania klatki piersiowej na czas poszukiwania defibrylatora.

Aparat do resuscytacji i oddechy ratownicze

Podczas udzielania pomocy mogą być wykorzystywane również maski do oddechów ratowniczych oraz resuscytator workowy, nazywany potocznie workiem samorozprężalnym lub workiem Ambu.

Urządzenia te pomagają wtłaczać powietrze do płuc poszkodowanego, ale wymagają odpowiedniej techniki. W szczególności resuscytator workowy powinny obsługiwać osoby przeszkolone – najlepiej w sposób umożliwiający jednoczesne szczelne przyłożenie maski i prawidłowe wentylowanie.

Udzielając pierwszej pomocy, nie należy eksperymentować ze sprzętem, którego obsługi nie znamy. Jeśli nie mamy odpowiedniego przygotowania, koncentrujemy się na uciskaniu klatki piersiowej, wezwaniu pomocy i zastosowaniu AED zgodnie z jego instrukcją.

5. Zadławienie – liczy się szybka i odpowiednia reakcja

Zadławienie może nastąpić podczas posiłku, gdy kawałek jedzenia lub inny przedmiot zablokuje drogi oddechowe. Poszkodowany może nagle przestać mówić, kaszleć lub oddychać. Czasami chwyta się za szyję i wykazuje narastający niepokój.

Jeśli osoba skutecznie kaszle, zachęcamy ją do dalszego kaszlu. Nie wykonujemy od razu uderzeń w plecy, ponieważ kaszel może sam doprowadzić do usunięcia przeszkody.

Jeżeli kaszel jest nieskuteczny, poszkodowany nie może mówić ani oddychać, wykonujemy do pięciu zdecydowanych uderzeń nasadą dłoni między łopatkami, pochylając go do przodu. Jeśli to nie pomoże, u dorosłego lub dziecka powyżej pierwszego roku życia wykonujemy do pięciu uciśnięć nadbrzusza. Czynności powtarzamy naprzemiennie, wzywając pomoc w przypadku utrzymującego się ciężkiego zadławienia.

U niemowląt nie wykonujemy uciśnięć nadbrzusza! Niemowlę układamy głową skierowaną w dół, z podparciem głowy i szyi, wykonujemy pięć uderzeń między łopatkami, następnie obracamy je na plecy i wykonujemy pięć uciśnięć klatki piersiowej. Powtarzamy te działania, aż przeszkoda zostanie usunięta lub dziecko straci przytomność.

Nie wolno wkładać palców do ust na ślepo, ponieważ można wepchnąć ciało obce głębiej. Jeśli poszkodowany straci przytomność, należy bezpiecznie ułożyć go na podłożu, wezwać pomoc i rozpocząć resuscytację zgodnie z wiekiem oraz instrukcjami dyspozytora.

6. Utrata przytomności i zasłabnięcie – nie lekceważmy objawów

Zasłabnięcie może być spowodowane między innymi upałem, odwodnieniem, długim staniem lub nagłym spadkiem ciśnienia. Nie wolno jednak zakładać, że każde omdlenie jest niegroźne.

Jeżeli osoba jest przytomna, lecz czuje, że zaraz zemdleje, należy pomóc jej bezpiecznie usiąść lub położyć się, aby nie upadła. Przy typowym omdleniu można ułożyć ją na plecach i unieść nogi, pod warunkiem że nie ma podejrzenia urazu i nie występują inne przeciwwskazania. Zapewniamy dostęp świeżego powietrza i obserwujemy jej stan.

Nie podajemy napojów ani jedzenia osobie nieprzytomnej. Nie wolno też polewać jej twarzy wodą ani zmuszać do natychmiastowego wstawania.

Jeśli człowiek jest nieprzytomny, ale oddycha prawidłowo, należy – o ile nie podejrzewamy urazu wymagającego unieruchomienia – ułożyć go w pozycji bezpiecznej na boku i regularnie kontrolować oddech. W przypadku urazu, zwłaszcza podejrzenia uszkodzenia kręgosłupa, unikamy niepotrzebnego przemieszczania poszkodowanego.

Jeżeli osoba nie odzyskuje szybko pełnej świadomości, ma duszność, ból w klatce piersiowej, objawy udaru albo jej oddech jest nieprawidłowy, konieczne jest wezwanie pomocy pod numerem 112 lub 999. W przypadku braku prawidłowego oddechu rozpoczynamy RKO.

7. Udar mózgu – każda minuta ma znaczenie

Udar mózgu jest stanem nagłym, w którym dochodzi do zaburzenia dopływu krwi do części mózgu. Objawy pojawiają się często nagle i mogą obejmować opadnięcie kącika ust, osłabienie ręki lub nogi, zaburzenia mowy, widzenia, równowagi albo silny, nagły ból głowy.

Pomocna jest prosta zasada FAST:

  • F – Face (twarz): poprośmy osobę o uśmiech. Czy jedna strona twarzy opada?
  • A – Arms (ręce): poprośmy o uniesienie obu rąk. Czy jedna z nich opada albo jest wyraźnie słabsza?
  • S – Speech (mowa): sprawdźmy, czy osoba mówi wyraźnie i rozumie polecenia.
  • T – Time (czas): jeśli zauważymy niepokojące objawy, natychmiast dzwonimy pod numer 112.

Ważne jest ustalenie, kiedy pojawiły się pierwsze objawy lub kiedy poszkodowany był ostatnio widziany bez tych objawów. Informacja ta może być istotna dla zespołu ratownictwa medycznego.

Nie czekamy, aż objawy ustąpią. Nie podajemy jedzenia, napojów ani leków na własną rękę. Pomagamy choremu przyjąć wygodną, bezpieczną pozycję i pozostajemy przy nim do przyjazdu ratowników.

8. Złamania i urazy – nie pogarszajmy sytuacji

Złamanie może powstać wskutek upadku, uderzenia lub wypadku. Objawami bywają silny ból, obrzęk, zniekształcenie kończyny i trudności w poruszaniu nią. Przy złamaniu otwartym może występować rana i krwawienie.

Najważniejsze jest unieruchomienie uszkodzonej części ciała w pozycji, w której ją zastaliśmy. Nie próbujemy nastawiać złamania ani prostować zniekształconej kończyny. Nie wciskamy odłamków kostnych do rany. Złamanie otwarte osłaniamy jałowym opatrunkiem lub czystym materiałem, nie uciskając bezpośrednio wystającej kości.

W przypadku silnego krwawienia należy zastosować zdecydowany ucisk na miejsce krwawienia, z uwzględnieniem charakteru rany. Jeśli uraz jest poważny, podejrzewamy złamanie kręgosłupa lub miednicy albo poszkodowany ma objawy wstrząsu, wzywamy zespół ratownictwa medycznego.

Nie przemieszczamy osoby z poważnym urazem bez konieczności. Wyjątkiem jest sytuacja bezpośredniego zagrożenia życia, na przykład pożar lub niebezpieczeństwo potrącenia, albo konieczność rozpoczęcia resuscytacji.

9. Wypadek drogowy – najpierw zabezpiecz miejsce zdarzenia

Wypadek komunikacyjny jest szczególnie trudną sytuacją, ponieważ pomoc może wymagać kilku poszkodowanych jednocześnie, a na miejscu często istnieje ryzyko kolejnego zderzenia.

Zatrzymując się, najpierw dbamy o bezpieczeństwo. W miarę możliwości bezpiecznie ustawiamy samochód, włączamy światła awaryjne, zakładamy kamizelkę odblaskową i ostrzegamy innych uczestników ruchu. Nie wchodzimy na jezdnię, jeśli grozi nam potrącenie.

Następnie wzywamy pomoc, podając dyspozytorowi dokładną lokalizację, liczbę poszkodowanych i znane nam zagrożenia. Warto przekazać informacje o osobach nieprzytomnych, zaburzeniach oddychania i poważnych krwotokach. Słuchamy poleceń dyspozytora i rozdzielamy zadania pomiędzy świadków zdarzenia.

Do czasu przyjazdu ratowników nie wyciągamy poszkodowanych z pojazdów bez wyraźnej konieczności. Nie zdejmujemy kasku motocykliście i nie poruszamy niepotrzebnie głową ani szyją osoby z podejrzeniem urazu kręgosłupa.

Jeśli poszkodowany mocno krwawi, staramy się zatamować krwotok. Jeżeli nie oddycha prawidłowo, rozpoczynamy resuscytację, o ile można to zrobić bezpiecznie. Pamiętajmy, że uratowanie poszkodowanego jest bardzo ważne, ale nie możemy stać się kolejnymi ofiarami wypadku.

10. Co jeszcze wynieśliśmy ze szkolenia?

Spotkanie z panem Piotrem Zagajewskim przypomniało nam, że pierwsza pomoc nie polega na wykonywaniu skomplikowanych czynności medycznych przez osoby bez przygotowania. Polega przede wszystkim na rozpoznaniu zagrożenia, wezwaniu pomocy, podjęciu prostych i właściwych działań oraz obserwowaniu stanu poszkodowanego.

Nie musimy znać odpowiedzi na wszystkie pytania. Nie musimy również samodzielnie diagnozować choroby. Musimy jednak umieć rozpoznać sytuację, w której liczy się każda minuta, i wiedzieć, jak zareagować.

Warto regularnie odświeżać wiedzę, ćwiczyć uciski klatki piersiowej na fantomie, poznawać obsługę AED i sprawdzać, gdzie znajduje się najbliższy defibrylator. Przydatne jest również posiadanie podstawowej apteczki oraz rękawiczek jednorazowych.

Wiedza, która daje odwagę do działania

Szkolenie w Świerczewskim Kręgu pokazało nam, jak wielkie znaczenie ma przygotowanie do nagłych sytuacji. Wypadki i nagłe zachorowania zdarzają się niespodziewanie, dlatego warto, aby każdy z nas znał podstawowe zasady pierwszej pomocy – niezależnie od wieku i doświadczenia.

Najważniejsze, co powinniśmy zapamiętać, to: zadbaj o własne bezpieczeństwo, oceń przytomność i oddech, wezwij pomoc, działaj zgodnie z posiadaną wiedzą i instrukcjami dyspozytora. Nie bój się pomóc, ale nie narażaj siebie na niebezpieczeństwo.

Serdecznie dziękujemy panu Piotrowi Zagajewskiemu za przekazanie wiedzy, która może okazać się bezcenna w codziennym życiu. Wierzymy, że takie spotkania zwiększają nasze poczucie bezpieczeństwa i pomagają budować społeczność, w której nikt nie pozostaje sam w chwili zagrożenia.

Bo czasem kilka właściwych działań może uratować czyjeś życie.

Sfinansowano ze środków budżetowych Miasta Poznania #poznanwspiera

Opublikowano w Aktualności.